Kategoria:
7 W kolejnej sesji, T09-45 dnia
6 listopad 2009 autor:
jacek –
Skomentuj jako pierwszy
Pozbycie się wielu drobnych rzeczy do zrobienia, a zabrania się za te ważne, grube.
Kategoria:
6 W kolejnym okresie, T09-45 dnia
6 listopad 2009 autor:
jacek –
Skomentuj jako pierwszy
Właściwie, to nie do końca rozumiem tego pytania. Czy to ma znaczyć, czy “Co chcę osiągnąć na następnej sesji”? To chyba nie to samo.
Chcę powrócić do sportu, czasu dla rodziny, wczesnego wstawania i robienia wtedy strategicznych rzeczy.
Chcę opracować plan, jak zapewnić sobie dobrego pracownika – aby robił to co lubi, robił to dobrze i był zadowoloy z pracy, aby go długo utrzymać
Kategoria:
4 Najtrudniejsze, T09-45 dnia
6 listopad 2009 autor:
jacek –
Skomentuj jako pierwszy
Zapanować nad dużą ilością drobnych spraw – mój outlook jest czerwony, ale przynajmniej mam to w jednym miejscu i łatwo zarządzam, przesuwam, usuwam, nadaję kolejność.
Kategoria:
3 Szczególnie udane, T09-45 dnia
6 listopad 2009 autor:
jacek –
Skomentuj jako pierwszy
Jestem wdzięczny za to że:
- idę w kierunku moich celów, jestem jakby w kinie i oglądam film, jestem w połowie filmu, ale wiem, jak on się skończy, więc siedzę w kinie ze spokojem, wiem że będzie happy end, a główny bohater zwycięży
- mam wsparcie najbliższej osoby – żony
- mam wsparcie profesjonalnego coacha – pozdrowienia dla Doroty
- mam wszystkie zasoby, aby osiągnąć sukces
- wiedzę
- zdolności
- doświadczenie
- wcześniej popełnione błędy i naukę z nich
- pieniądze
- dobre zdrowie
- plan działania
- świadomość, że mogę wiele osiągnąć
- dostęp do mnóstwa materiałów szkoleniowych
Kategoria:
2 Nie udało się, T09-45 dnia
6 listopad 2009 autor:
jacek –
Skomentuj jako pierwszy
Zbyt mało czasu spędziłem z rodziną.
Opuściłem kilka razy basen, nie biegałem, nie robiłem brzuszków
Nie pracowałem z celami.
Powody: dużo małych drobnych rzeczy było do ogarnięcia, często praca po 12 godzin dziennie, presja, że klient nie zostanie obsłużony na odpowiednim poziomie, w odpowiednim czasie – juz teraz widzę, że wydłużył się czas nasej reakcji na zapytania, problemy – straciłem nawet przez to jednego stałego od lat, dobrego klienta. Dla innych nie wykonałem usług, na które chcieli wydać pieniądze, a więc ich nie zarobiłem.
Kategoria:
1 Udało się, T09-45 dnia
6 listopad 2009 autor:
jacek –
Skomentuj jako pierwszy
Już wiem, dlaczego w ostatnim tygodniu byłem niezadowolony z osiągnięć. Miałem za mało czasu, aby się zastanowić nad osiągnięciami. Dodatkowo nie były one związane bezpośrednio z ustalaniem celów, strategii, a bardziej na realizacji celów taktycznych.
Co udało się zrealizować?
- Usunąłem przeszkody, które mnie spowalniały
- Zakończyłem projekt ALW – ciągnął się od roku
- przekazałem klienta TRANSP partnerowi, załatwiłem sprawę zagubionych materiałów
- partner na mój wniosek utworzył elektroniczny system obiegu informacji – szybciej i bezbłędniej nam się współpracuje
- poznałem, wypróbowałem i podjąłem dłuższą współpracę z freelancerem programistą – tanio, szybko, dokładnie, sam się odciążyłem
- pozostało już niewiele do zakończenia projektu PHIL
- przeprowadziłem się do mniejszego biura, zrobiłem porządki, wyrzuciłem mnóstwo rzeczy, “przydasiów”, jestem otoczony mniejszą ilością przedmiotów, wyrzucając pożegnałem się symbolicznie z rzeczami, usługami w firmie, do których nie chcę wracać, które mnie rozpraszały
- Podjąłem ostateczną decyzji o nie wykonywaniu www wewnętrznymi zasobami – wszystko zlecać na zewnątrz (ostanie 2 tygodnie tworzyliśmy www dla jednego klienta – mimo, że był prawie, że wzorowy we współpracy zajął zbyt dużo czasu i nie rekompensuje to spowolnienia w uruchamianiu usług abonamentowych
- Przełamałem się i przekazałem partnerowi zrobienie www dla bliskiego klienta, bardzo mnie kusiło, aby tego nie robić, ale się przełamałem – ufff, jaka ulga
- poznałem freelacer grafika i nawiązałem pozytywną pierwszą współpracę
- wynegocjowałem lepsze warunki wynagrodzenia dla mnie za przekazanych na www klientów – wynagrodzenie będzie płacone z góry – z zaliczki wpłaconej przez klienta, a nie po zakończeniu projektu
- nawiązałem kontakt z trenerem biznesu, który daje unikalną gwarancję, że co prawda jest drogi, ale gwarantuje, że będzie pracować aż do osiągnięcia celu, np. wyniku finansowego, czyli co najmniej zwrotu inwestycji w trenera
- przekazałem prace programiście nad stworzeniem serwisu www z usługami HOST – abonamenty, abonamenty – mniam, mniam – bardzo pozytywne sygnały z rynku, od pewnej grupy docelowej – dużej, wydaje się niezagospodarowanej niszy rokują na dobrą sprzedaż abonamentów HOST
- wykonałem pożyteczną robotę dla organizacji biznesowej, która przysparza mi klientów – stworzyłem program, który pomaga nam ustalać indywidualne spotkania między sobą bazując na danych, kiedy kto może, a kiedy nie, kto z kim miał już spotkanie, a kiedy nie – 2 nieprzespane noce, ale jestem dumny z dzieła – pomoże to rozwijać grupę, oraz na zasadzie wzajemności odbiej się to na częstszym polecaniu mnie. Poza tym wiele nauczyłem się przy tym projekcie – sam dla siebie mogę teraz tworzyć sprawniejsze narzędzia do zarządzania informacją
- utrzymałem stan niedosytu z powodu nie pracowania z celami, ale też odetchnałem z ulgę, kiedy uświadomiłem sobie, że czasami można cele pozostawić, jeśli niewidzialna siła pcha mnie do realizacji tych celów poprzez małe drobne działania o małej sile, ale prze ich ilość i intensywność idę do ku celom
- prowadziłem u siebie system monitorowania zużycia czasu przy komputerze: wyskakuje mi co 15 minut okienko i pyta co robiłem, wpisuję jakim czas zużyty, projekt i rodzaj czynności przy tym projekcie – na razie dane się zbierają, przyjdzie czas na analizę, ale już widzę co powinienem, chcę robić, a co robię faktycznie. Dodatkowo – takie pytanie do ogromna mobilizacja to pracy nad ważnymi rzeczami, ale nad przyjemnymi i takmi, które mogę uzasadnić na zewnątrz że są ważne.